„prowadzę warsztat w jednej z moich głów my tu tkamy dywany ze słów” Autor tekstów i pomysłodawca dzwięków. Pisze, bo nikt mu nie mówi, jak ma tego nie robić. Śpiewa, by czuć się lekkim. Świadomy tego, że nie wszystko złoto – pracuje nad debiutanckim albumem TOMBAK. W zajętych chwilach jest aktorem.
“Argonauci”
Słowa:Michał Sitarski
Muzyka: Michał Sitarski/zespół TOMBAKi
Chodź zobacz
Mam taką makietę
I może
Zbuduję rakietę
I może może
Na inną planetę
Wynieść mężczyznę i kobietę
Ale najpierw zakupy w aptece
Potem oddamy sie boskiej opiece
A teraz teraz
Musimy się zbierać
Będziemy lecieć
Jak Argonauci po zlote runo
Świat zaraz runie i tak
Albo już runął
Kto wie, chodź, wyprawimy się, czemu nie
Poprawię Ci humor
Jak Prometeusz rozpalę w Tobie ogień
A Ty w nagrodę będziesz wydziobywać mi wątrobę
I mogę też jak Syzyf na zgrupowaniu w Spale
Stale dopinać detale jak Ikar z Dedalem
Zdobywać teren cal za calem i dojść do wniosku
Że cała sprawa wisi na włosku
Rozpuszczać Cię komplementami godzinami
Jakbyś była figurą z wosku
Miniemy konstelacje których nikt nigdy nie mijał
I jeżeli mam rację wiatr będzie nam sprzyjał
Za plecami zostanie gdzieś w drugim planie
Ziemia niczyja
I jeżeli mam rację
Wytworzymy swoją własną grawitację
Jak Argonauci po zlote runo
Świat zaraz runie i tak
Albo już runął
Kto wie, chodź, wyprawimy się, czemu nie
Poprawię Ci